czwartek, 12 kwietnia 2018

WEEKEND W SZCZYRKU.

Ostatni weekend, a właściwie wydłużony, bo od piątku do niedzieli, spędziłam w mojej "budzie" w Szczyrku. Było odświeżanie jej po zimie. Trzeba było odkurzyć, umyć co trzeba, wywietrzyć pościel, itd. Nie byłam w niej 5 miesięcy. 
Jak widać na zdjęciu zieleni w lesie jeszcze mało, ale chodziło po nim słoneczko i to najważniejsze.



W tym trochę jeszcze jesiennym lesie szukałam oczywiście wiosennych kwiatków.
Kwitł jeszcze wawrzynek.


Kwitł już żywiec gruczołowaty.


Spacerując patrzyłam nie tylko w dół, ale i w górę i zobaczyłam rudzika, mojego ulubionego ptaszka.



Była miodunka,



a Pepa, która mi towarzyszyła na spacerze chodziła też w strumyku.


Podbiał też ciszył swoim widokiem,


tak jak i pszczółka przy lepiężniku białym.


Miłośnik Pepy dalej się w nią wpatrywał ,


a ona się ciągle  patrzy na niego z oddali.



Teraz działam w moim ogródku, a nie jest mi łatwo z moim nowym biodrem i konsekwencją poprzedniego, bólem kręgosłupa, ale chcę dalej się nim cieszyć, więc pracuję i brakuje mi czasu na odwiedzanie Was. Myślę, że nie tylko ja cieszę się wiosną i ona jest teraz najważniejsza i cieszy, a blog cierpi na tym niestety :(

wtorek, 3 kwietnia 2018

MIASTO ANIOŁÓW.

Lanckorona to miejscowość położona na południowym stoku Góry Lanckorońskiej w Małopolsce, zaledwie 30 km od Krakowa. Jest tam oryginalna drewniana zabudowa z XIX wieku. Nie widać pędu do nowoczesnej architektury. Miasteczko jest nazywane "Miastem Aniołów", bo jest oazą spokoju, bo zdobią je anioły, bo raz w roku, w połowie grudnia, odbywa się Festiwal Aniołów. Myślę jednak, że oazą spokoju nie było w dniu, którym byłam  (słoneczna niedziela), bo było bardzo wielu turystów. Myślę, że się tam ponownie wybiorę, ale w dniu powszednim, bo miasteczko mi się bardzo podobało i chcę je podziwiać bez tłumu ludzi. Zdjęcia też było trudno robić, bo ciągle ktoś wchodził w kadr :(. Coś tam jednak "pstryknęłam" :).
  
Rzeźba anioła na Rynku,



oraz domy i anioły przy nim.










I jeszcze coś, jako miły dodatek :)



czwartek, 29 marca 2018

NIEDZIELA W KRAKOWIE.

Ostatnia niedziela była słoneczna, więc miałam ochotę gdzieś pojechać i wybrałam z mężem i córką do Krakowa. Oczywiście i Pepa była z nami. 



Celem był Rynek, bo tam zawsze coś się dzieje, no i działo się :).
Rynek był kolorowy,



bo były targi wielkanocne. Chodziłam między straganami i patrzyłam, co na nich jest.






Były też stragany z kwiatami.




Ten chłopczyk z palmą w rącze patrzył na gołębie.


Konie przy dorożkach też były kolorowo "ubrane".

Fruwały bańki mydlane.



Przez Rynek przechodziły barwne zespoły regionalne z palmami do poświecenia w kościele Św. Wojciecha. 



 

Życzę wszystkim radosnych ŚWIĄT WIELKANOCNYCH !

czwartek, 22 marca 2018

ROZWIĄZANIE ZAGADKI.

W poprzednim poście było dwadzieścia zdjęć z Polski, ale jedno nie było właściwe, tzn. nie pochodziło z niej. Które to zdjęcie, to była zagadka. Cieszę się, że wśród komentujących byli tacy, którzy prawidłowo wskazywali rozwiązanie, a nawet dwóch wiedziało skąd jest zdjęcie.

ROZWIĄZANIE ZAGADKI : zdjęcie nr 7 - Lublin - ogród botaniczny, nie jest z Polski.

Na zdjęciu jest ogród botaniczny VILLA TARANTO we Włoszech nad jeziorem Maggiore. Twórcą jego jest szkocki kapitan Neil Boyd Watson McEacharn znawca botaniki i miłośnik Włoch. Ogród powstawał w latach 1931 - 1940, jego powierzchnia to 160 000 m kw. i ma 7 km alejek. 
Przyjemnością było spacerowanie po nich ( ja tyle kilometrów nie przeszłam, bo w tym dniu miałam już ich sporo zaliczonych w innych miejscach)


i podziwiania wszystkiego co się spodobało.

Paprocie drzewiaste,


dalie, których było bardzo dużo w różnych kolorach,
 

hortensje


kwitnące koralowe drzewo.


Można było usiąść na ławce


i patrzeć na spadającą wodę.



Można było wejść do malutkiego  mauzoleum Kapitana (założyciela ogrodu) i podziwiać piękny witraż w oknie.


Wszystko mi się podobało, jednak najbardziej zachwycona byłam roślinami wodnymi,  było ich bardzo dużo i były na zewnątrz, nie w szklarniach. To był wrzesień i wiele już było przekwitniętych, ale i tak było na co patrzeć.

Wiktoria amazońska o olbrzymich liściach.


Lilie wodne.



Kwiaty lotosu, którego prawie wszystkie części są jadalne, i które tu widziałam od kwiatu do strąka.





Mam nadzieję, że ten ogród spodobał się Wam :).

czwartek, 15 marca 2018

MIGAWKI Z POLSKI I ZAGADKA.

Dzisiaj dla odmiany nie będzie spaceru, tylko zdjęcia z  Polski. Zdjęcia będą ponumerowane, a wśród będzie jedno, które nie pokazuje widoku z niej, mimo iż tak będzie opisane. I to właśnie jest zagadką. Który nr zdjęcia nie pokazuje widoku z Polski ? Zdaję sobie sprawę, że dla moich zagranicznych gości zagadka będzie bardzo trudna do rozwiązania, ale mam nadzieję, że widoki z mojego  kraju się spodobają :).

1. Morskie Oko - jezioro w Tatrach.



2. Bobolice - zamek.


3. Lądek Zdrój.


4. Moszna - zamek.


5. Świdnica - Kościół Pokoju.


6. Kraków.


7. Lublin - ogród botaniczny.


8. Baranów - zamek.


9. Gdynia Orłowo - klif nadmorski.


10. Chojnice - ratusz.                                                        

11. Pilica - altana przy zamku.


12. Pławniowice - pałac.


13. Pieskowa Skała - zamek.


14. Sopot- krzywy dom.


15. Karpacz - Świątynia Wang.


16. Warszawa - Łazienki.


17. Ząbkowice Śląskie - krzywa wieża.


18. Gosprzydowa - kościół drewniany i dzwonnica.


19. Guciów - zagroda pokazowa.


20. Kruszyniany - meczet.



A na koniec, życzę wszystkim niebieskiego nieba i widoku wiosennych kwiatów :)